,,Eleonora & Park ‚-R. Rowell 

Moja ocena: 7/10 

‚Eleonora miała rację – nigdy nie wyglądała ładnie. Wyglądała jak dzieło sztuki, a sztuka nie może być po prostu ładna; sztuka ma wywoływać emocje.’

Historia o dwóch nastolatkach urodzonych pod nieszczęśliwą gwiazdą. O zupełnych przeciwieństwach. Ona – Tęga, rudowłosa, dziwna. On – Azjata, kocha czarny, lubiany. Oboje są na tyle mądrzy, żeby wiedzieć, że pierwszej miłości prawie nigdy nie udaje się przetrwać, ale też na tyle zdesperowani, by spróbować. 

To była najmilsza rzecz jaką mogła sobie wyobrazić. To sprawiło, że chciała urodzić jego dzieci i oddać mu obie swoje nerki.’

Książka sama w sobie mi się podobała, aczkolwiek tytułowa Eleonora mnie trochę irytowała. Było dużo humoru, ale też nauki o życiu. Historia ma w sobie coś pouczającego. Podejrzewam, że każdy albo każda z was będzie mógł pod którąś z tych postaci podstawić samego siebie i zinterpretować to po swojemu. Każdy chyba przeżył kiedyś pierwszą miłość?

‚Trzymanie dłoni Eleonory było jak trzymanie motyla. Albo bijącego serca. Jak trzymanie czegoś doskonałego i pełnego życia.’

Książka napisana z perspektywy dwóch osób. Raz z jednej, raz z drugiej, co daje ciekawe spojrzenie na uczucia i świat, w którym żyją bohaterowie. W końcu każdy z nich widział go inaczej, inaczej szacował szanse na przetrwanie związku, miał inne życie towarzyskie (lub jego brak). A poza tym… Typowe romansidło. Trochę zalatywała naiwnością.

‚Czasami słowa mają większy wpływ na czyjeś serce niż pocałunki.’

Troszeczkę męczyłam tę książkę, ale było warto. Właściwie każdą książkę warto przeczytać. Każda ma w sobie coś. W tej taką myślą przewodnią było: nieważne jaki jesteś na zewnątrz, ważne jaki jesteś w środku, co przypomniało mi taki miks:
‚Romeo i Julia’ + ‚Mały Książę’ = ‚Eleonora & Park’

‚Nic, co było przed tobą, się nie liczy’

Pomimo wszystko polecam każdemu komu brak miłości i dobrej samooceny. Może dzięki temu lepiej będzie spojrzeć na samego siebie i swoje wady? Bo przecież nobody is perfect!

‚Los to gnojek’

Nie wiem dlaczego, ale nie mogłam wrzucić żadnego wpisu. Mój komputer kompletnie zwariował, próbowałam na telefonie. Też nie chciał współpracować. Na szczęście jakoś się udało. 🙂 

Do następnego! 

LiviLivi 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: