„127 godzin” – Aron Lee Ralston

Moja ocena: 9/10

„Pożegnanie to także śmiały, obiecujący początek”

Żaden, nawet najlepszy reżyser nie wymyśliłby historii, która wydarzyła się pewnemu młodemu alpiniście, podczas wyprawy w kaniony na pustyni w Utah. Kiedy wyruszał na wyprawę z kilkoma litrami wody, dwoma burrito, dwoma babeczkami i trzeba czekoladowymi batonami nie wiedział, że te zapasy okażą się niewystarczające na czekającą go przygodę. Miała to być spokojna i rekreacyjna wycieczka, a skończyła się katastrofą. Podczas przechodzenia przez jeden z kanionów 350-kilogramowy głaz przytrzasnął mu rękę. Aron próbuje wszystkiego, ale nic nie pomaga. Jeżeli nie chce umrzeć ma tylko jedno rozwiązanie…

„Czas geologiczny to także teraźniejszość”

Zawsze zastanawiałam się co ciągnie alpinistów w góry. Czy to potrzeba wyrażania siebie, pokonania natury, wygranej z samym sobą, czy może bezkresna miłość do gór? Po przeczytaniu tej książka zauważyłam, że każdy odnajduje na to pytanie własną odpowiedź. Góry dla wszystkich są sojusznikami, ale także i wrogami. Nie do końca mogłam „wejść” w tą historię. Robiłam kilka podejść i chyba za trzecim razem dopiero przeczytałam ją do końca. Nie jest to książka dla osób o słabych nerwach. Parę razy siedząc sama w hotelowym pokoju mówiłam na głos (sama do siebie, oczywiście): „O FUUU”; „O NIE, NIE, NIE, NIE, NIE, NIE”; „NO WAY” i takiego typu teksty.  Ciekawie i szczegółowo napisana, naprawdę dużo (bardzo dużo) opisów przyrody, kanionów i głazów. Czasami było to dość nudne, ale dało się czytać. Pomimo tego, że od początku wiedziałam co wydarzy się na końcu, to i  tak czytałam książkę w niepewności oraz ciągłym napięciu. Ciągle czekałam na punkt kulminacyjny, który cały czas się jakby oddalał i oddalał.

„Jestem tak oddalony od cywilizacji, że równie dobrze mógłby przebywać na Księżycu”

Napisana w narracji pierwszoosobowej dodaje realizmu i tak prawdziwemu wydarzeniu. Rozdziały są dość długie i na zmianę opowiadają o teraźniejszych wydarzeniach oraz o tych z przeszłości Arona – głównego bohatera powieści. W środku znajdują się autentyczne zdjęcia z wyprawy alpinisty (nie polecam osobom o słabych nerwach, tak jak napisałam wyżej). W książce można odnaleźć wiele odpowiedzi na różne pytania, nie tylko o wyprawach w góry, ale też na temat życia, miłości, rodziny, przyjaciół i… śmierci.

„Tak właśnie musi wyglądać piekło – jest nie gorące, lecz zimne”

Przeczytałam w pięć dni. Nie jest to łatwa, ani przyjemna lektura. Czyta się ją z grymasem na twarzy, czasem obrzydzenia, czasem bólu, czasem współczucia.  Jednak warto przeczytać, choćby dla poznania samej realnej i poruszającej historii o potędze woli przeżycia.

„Nie ma większej siły, niż wola przeżycia”

Polecam każdemu, kto pragnie wrażeń bez ruszania się z domu. Potrzeba dreszczyku emocji? Ta książka go zapewni. Jestem tego pewna. Dałabym sobie rękę uciąć…

„Szukał ryzyka i emocji, żeby nakarmić adrenalinę”

CIEKAWOSTKI:

  1. Autorem książki jest jej główny bohater – Aron.
  2. Na podstawie książki powstał film o tym samym tytule.
  3. Aron podczas uwięzienia dłoni między głazem, a ścianą nagrywał wideo-taśmy, które zostały pokazane tylko najbliższym i przyjaciołom oraz… reżyserom filmu, żeby przybliżyć im przebieg wydarzeń.
  4. Sceny jazdy na rowerze były nagrywane poza obszarem Parku Narodowego Canyonlands, ponieważ ta czynność jest tam w wielu miejscach zakazana.
  5. Kamera używana przez bohatera jest tą samą, którą kręcił Aron Ralston, gdy był uwięziony w kanionie.
  6. W ostatniej scenie przy basenie ukazani są prawdziwi przyjaciele i rodzina Arona Ralstona.

 

To tyle na dzisiaj! 🙂

Co sądzicie o tej książce? Macie zamiar ją przeczytać? A może już przeczytaliście?

PicsArt_10-10-10.23.56.jpg
„Czas geologiczny to także teraźniejszość”

Do następnego!

LiviLivi 🙂 ♥♥

 

Zapraszam do przeczytania poprzednich wpisów! 🙂

„Sama się prosiła” – Louise O’Neill

„Najmroczniejszy sekret” – A. Marwood

11 książek, które zmieniły moje życie…

„Ostatnia piosenka” – N. Sparks

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: