„Ślady” – J. Małecki

Moja ocena: 3/10

„Życie jest bardziej jak zbiór opowiadań. Poszarpane, nieprzewidywalne”

Wielobarwny i zaskakujący kalejdoskop ludzkich życiorysów. Koniec świata za każdym razem wygląda inaczej. Jest pędzącą kulą, błyskiem szkła, odgłosem pukania do drzwi. Czasami nadchodzi w huku. Czasami cicho krąży wokół stołu. Tadeusz Markiewicz ginie na wojnie, ale nie umiera cały. Pada na ziemię z rozerwaną głową, aby od tej pory trwać w życiach innych. Jego daleka krewna, Bożena Czerska, zostaje po wojnie światowej sławy modelką i uciekając przed samą sobą, odciska ślad na każdym, kogo spotka. Jej ojciec, Ludwik, każdego dnia budzi się, nie wiedząc kim jest, a jednak próbuje być kimś. Kolejne życiorysy przeplatają się coraz gęściej, tworząc niepokojącą mozaikę radości, tęsknoty i strachu. Wojna, miłość, szaleństwo i wspomnienia. Mordercy, kochankowie, ofiary i szaleńcy. Kryminaliści, muzykanci, żołnierze oraz gwiazdy ekranu. Ludzie z wielkimi marzeniami i przeszłością, o której chcieliby zapomnieć. Ci, którzy żyją tylko w połowie i ci, którzy chcą żyć wiele razy. A pośród nich coś, o czym żaden z nich nie ma pojęcia.

„Przez chwilę naprawdę rozumie, że nieważne, ile będzie miał jeszcze kobiet, ile pieniędzy zarobi, ile krajów odwiedzi, ile przeczyta książek i ilu followersów zdobędzie na Instagramie, bo i tak zostanie po nim zaledwie kilka bladych śladów”

Zdecydowanie nie jest to mój typ książki. Owszem, ma w sobie przesłanie, który każdy musi indywidualnie odnaleźć, ale… nie, po prostu nie w ten sposób, panie Małecki! Opowieść jest przepakowana akcją, a mozaika, która miała się stworzyć tylko coraz bardziej się miesza. Natłok miejsc, osób, sytuacji po jakimś czasie stał się dla mnie nie do zniesienia i nie do zapamiętania. Momentami opisy w książce były obleśne, a niektóre sytuacje spowodowane przez jakieś niezrozumiałe zdarzenia. Na początku zaczęło się naprawdę nieźle i chciałam dać szansę tej książce, ale kiedy ją skończyłam – odetchnęłam. Czytając ją nie czułam się zrelaksowana, jak podczas czytania innych powieści. Męczyłam się. Końcówki w ogóle nie zrozumiałam. Może jeszcze kiedyś sięgnę po nią jeszcze raz, może wtedy nabierze dla mnie większego sensu, ale na razie – nie.

„Życie to jednak nie jest powieść, żeby się zawsze układało w zrozumiałe i wytłumaczalne historie. Wiedział, że nie ma się co po nim zbyt wiele sensu spodziewać”

Każdy rozdział opowiada historię innego człowieka, którego życiorys przeplata się z życiorysami innych bohaterów tej książki. Po jakimś czasie imiona już zaczęły mi uciekać. Każdy rozdział to inny „ślad”, a wszystkie razem potem mają się ułożyć w logiczną historię… podobno. Nawet nie jestem w stanie opowiedzieć o czym jest ta książka. Tak mi namieszano w głowie.

„Wiedział, że jego życie się skończyło, nie wiedział tylko kiedy”

Męczyłam ją chyba ponad tydzień. Zdecydowanie jeden z większych niewypałów na mojej drodze. Starałam się czytać wszędzie, ale po prostu nie miałam ochoty! Wolałam wybrać inne zajęcia na zapełnienie czasu wolnego.

„W pociągu, przy szybie, za książką i na kacu, próbował spokojnie nienawidzić świata”

Pomimo wszystko możecie sięgnąć po tę książkę i sprawdzić na własnej skórze, może akurat dla was okaże się tym czego szukacie! Jeżeli nie, to nie ma się czym przejmować. Nie ta, to następna. 😉

132455FC-1599-455A-882C-03835AEEA2AC
„Świat się kończy, a potem pędzi dalej…”

Czytaliście? Chętnie wysłucham waszych opinii!

Nie czytaliście? Macie zamiar sięgnąć?

Do następnego!

LiviLivi 🙂

Zapraszam do poprzednich wpisów:

I nie było już nikogo – A. Christie

Czereśnie zawsze muszą być dwie -M. Witkiewicz

Psiego najlepszego – W. Bruce Cameron

Reklamy

3 myśli na temat “„Ślady” – J. Małecki

Dodaj własny

  1. Przedstawiony przez Ciebie zarys fabuły bardzo mi się podoba i zdziwiona jestem, że męczyłaś się z lekturą… Po prostu ja bym nie potrafiła, jeśli coś mi się nie podoba, rzucam to w kąt i próbuję jak najszybciej zapomnieć… Ale taka negatywna recenzja bardzo mnie do Śladów zachęca, wiesz? Bo uwielbiam konfrontować z innymi swoje spostrzeżenia w stosunku do lektury.
    Ale ciekawe wnioski, bardzo ciekawe.
    Pozdrowienia!

    Polubienie

    1. Nienawidzę odkładać książek w połowie, po prostu mnie to irytuje, jak jakaś stoi na półce i wiem, że nie udało mi się przez nią przejść. 😦 Mam nadzieję, że Tobie się spodoba. 🙂 Jak już przeczytasz to zapraszam ponownie pod ten post, wyraź swoją opinię! 😄 Pozdrawiam

      Polubienie

  2. Recenzja książki nie brzmi zbyt zachęcająco, ale skoro sama ja kupiłam i dałam Ci do przeczytania to nie zostaje mi nic innego jak tylko po nią sięgnąć…ale jeszcze nie teraz 😁 obawiam się, że też mogę niemiłosiernie męczyć się czytaniem , ale spróbuje…dam znać już po 😁

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: